W prowadzonej przez nas sprawie sąd zasądził na rzecz naszego klienta – generalnego wykonawcy robót budowlanych – wynagrodzenie odpowiadające naliczonym i niezasadnie potrąconym przez zamawiającego karom umownym.
Okolicznością sporną w tej sprawie było to, czy wierzytelności powoda – generalnego wykonawcy – uległy umorzeniu na skutek potrącenia wierzytelności przez pozwanego z tytułu kar umownych za opóźnienie w wykonaniu robót budowlanych względem terminów określonych w harmonogramie rzeczowo-terminowym oraz za opóźnienie w wykonaniu całego przedmiotu umowy.
Sąd uznał za trafną argumentację powoda i doszedł do przekonania, że przedłużenie terminów pośrednich wykonania poszczególnych robót, wynikających z harmonogramu rzeczowo- terminowego nie musiało mieć wpływu na termin odbioru końcowego przedmiotu umowy, czyli na realizację celu udzielonego zamówienia publicznego. Terminy odbiorów częściowych wynikały tylko z wewnętrznej organizacji pracy wykonawcy, a sam zamawiający określił w dokumentach zamówienia jedynie termin końcowy wykonania całości przedmiotu umowy. Nie było więc żadnych przeszkód do przedłużenia terminów odbiorów częściowych.
Ponadto, zdaniem sądu terminy pośrednie nie pozwalały zamawiającemu na korzystanie z przedmiotu umowy, ponieważ określały one tylko dostawy, bez uruchomienia wbudowanych urządzeń, a zatem zamawiający nie miał żadnych uzasadnionych powodów, aby blokować wnioskowane przez wykonawcę zmiany terminów pośrednich (terminów odbiorów częściowych), ponieważ zamawiający nic na tym nie zyskiwał ani nie tracił – przy zachowaniu niezmienności terminu końcowego odbioru całości robót budowlanych. Zmiana terminów pośrednich nie wiązałaby się dla zamawiającego z żadną stratą, ponieważ i tak nie mógłby on do czasu odbioru końcowego korzystać z dostarczonych mu i wbudowanych urządzeń, które nie były wówczas uruchomione.
Zamawiający niezasadnie więc obciążył wykonawcę karami umownymi oraz niezasadnie je potrącił, ponieważ roboty budowlane oraz przedmiot umowy, zostały w całości wykonane w terminie określonym w umowie.
Z ramienia Kancelarii Ziembiński & Partnerzy sprawę prowadził r. pr. Paweł Kierończyk, specjalizujący się w dochodzeniu roszczeń związanych z realizacjami inwestycji budowlanych.