Brak wskazania podstawy prawnej roszczenia

22.06.2019

Co do zasady, sąd nie jest związany podaną w pozwie kwalifikacją prawną dochodzonego roszczenia. Przyjęcie przez sąd innej, niż podana przez powoda, kwalifikacji prawnej jego roszczenia nie narusza art. 321 k.p.c. Zatem wydawałoby się że podanie błędnej podstawy prawnej, czy nawet jej nie wskazanie nie wywoła negatywnych skutków prawnych dla wyniku sprawy. Nic bardziej błędnego, gdyż chociaż sąd nie jest związany wskazaną podstawą materialną roszczenia, to jednak nie może wyjść poza faktyczną podstawę pozwu, więc nie jest uprawniony do zamiany podstawy faktycznej powództwa.

 

Dlatego też powód musi pamiętać, że proces cywilny jest procesem kontradyktoryjnym, a co za tym idzie strony zobowiązane są do przedstawiania okoliczności związanych z toczącym się postępowaniem oraz dowodów na ich poparcie. Strony muszą mieć świadomość, że w razie nie sprostania ciężarowi dowodowemu, to na nich spadają wszelkie negatywne konsekwencje, związane w szczególności z oddaleniem powództwa i obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania stronie przeciwnej. A postępowanie dowodowe dostosowuje się do przepisów materialnych, które chcemy aby sąd zastosował. Nie można liczyć, że w toku procesu jakoś to samo wyjdzie, albo że sąd przeprowadzi za strony postępowanie dowodowe.

Stosownie bowiem do treści art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu wywodzi skutki prawne. Reguła ta została również powtórzona w kodeksie postępowania cywilnego w art. 232 k.p.c., który stanowi iż strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Należy zatem przyjąć, że strona ma obowiązek wyraźnego powołania konkretnego środka dowodowego. Powiązanie tej regulacji z art. 6 k.c. prowadzi do wniosku, że ciężar udowodnienia twierdzenia o istnieniu określonego faktu spoczywa na tej stronie, która podnosi takie twierdzenia, a nie na tej, która im zaprzecza. Tak ukształtowana instytucja ciężaru dowodu, wiąże się z obowiązkiem twierdzenia i obowiązkiem dowodzenia tych wszystkich okoliczności, które mogą być stosownie do art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu.

I chociaż sąd może dopuścić dowód nie wskazany przez stronę, ale jest to już tylko uprawnienie sądu, na które strona w żadnym wypadku nie może liczyć: Jeśli zaś strona nie przedstawia dowodów, to uznać należy, iż dany fakt nie został wykazany – udowodniony (por. wyrok SN z dnia 24.10.1996 r., III CKN 6/96, OSNC 1997/3/29, wyrok SN z dnia 25.03.1998 r., II CKN 656/97, OSNC 1998/12/208, wyrok SN z dnia 05.11.1997 r., III CKN 244/97, OSNC 1998/3/52, postanowienie SN z dnia 07.12.2000 r., II CKN 1322/00, nie publ., wyrok SN z dnia 14.12.2000 r., I CKN 661/00, nie publ., wyrok SN z dnia 11.07.2001 r., V CKN 406/00, Prok. i Prawo 2002/4/45). Jeżeli więc sąd nie skorzysta z tego przywileju, to strona nie może w tych okolicznościach konstruować uzasadnionego zarzutu błędnego rozstrzygnięcia sprawy.

 

Polska procedura cywilna opiera się o zasadę kontradyktoryjności i równości stron, dlatego też inicjatywa dowodowa sądu może przejawić się jedynie w okolicznościach szczególnych. W doktrynie i orzecznictwie wyrażany jest pogląd, iż jedynie w trzech wypadkach dopuszczalne jest dopuszczenie dowodów z urzędu przez sąd, a mianowicie: jeżeli strony zmierzają do obejścia prawa, w razie rażącej nieporadności strony działającej bez adwokata lub radcy prawnego, której – wobec niepodjęcia przez nią właściwych czynności, mimo stosownych pouczeń sądu – grozi naruszenie interesu podlegającego szczególnej ochronie oraz gdy zachodzi podejrzenie prowadzenia przez strony procesu fikcyjnego (por. uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z dnia 19.05.2000 r., III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195).

 

Dlatego też na wczesnym okresie ustalenie właściwej podstawy materialnej roszczenia przede wszystkim pozwala właściwie przygotować, zgromadzić materiał dowodowy. Należy już dziś myśleć o projektowanej nowelizacji Kodeksu Postępowania Cywilnego, w której planuje się przywrócenie postępowania gospodarczego. A to zapewne będzie się łączyć z profesjonalizacją tego postępowania i w związku z tym skróceniem terminów dla każdej strony. Najpewniej powróci twardy obowiązek przedstawienia wszystkich faktów i dowodów już na etapie pozwu i odpowiedzi na pozew. Zatem wykonawca, który zamierza pozew złożyć, tudzież może się spodziewać pozwu, musi być do tego bardzo dobrze przygotowany, ponieważ może nie mieć czasu i okazji, żeby ten materiał uzupełniać. Zwłaszcza że planuje się pomniejszyć rangę dowodu z zeznań świadków, gdzie ten środek dowodowy dziś jest  niemal podstawowy, a w przyszłości może to być dowód jedynie o charakterze uzupełniającym, który będzie można powołać, tylko wtedy jeżeli stronie pozostały jakieś niewyjaśnione okoliczności.