Brak wiedzy wykonawcy o błędzie a procedura samooczyszczenia

17.10.2018

Zgodnie z ustawą Pzp, instytucja samooczyszczenia ma zastosowanie również do obligatoryjnej przesłanki wykluczenia wskazanej w art. 24 ust. 1 pkt 17 Pzp. I tu jeszcze trzeba przypomnieć, że wykluczania wykonawcy nie można dokonać „z automatu”, ale wyłącznie po wyczerpaniu procedury wyjaśnienia  dokumentów. Innymi słowy, nawet jeśli zamawiający poweźmie wątpliwości co do rzetelności informacji od konkurencyjnych przedsiębiorców, a nawet z urzędu, to przed podjęciem decyzji o wykluczeniu danego wykonawcy z postępowania ma obowiązkowo umożliwiając wypowiedzenia się.

 

Trzeba jeszcze dodać kolejną uwagę, o wciąż pojawiających się wątpliwościach co do tego do kogo jest adresowany art. 24 ust. 8 Pzp. Otóż przepis ten jest uprawnieniem wykonawcy, więc zamawiający nie może go jakkolwiek narzucać. To kolejny przepis tj. art. 24 ust. 9 Pzp ale i art. 92 ust. 1a pzp jest adresowany do zamawiającego i pozostaje do jego subiektywnej dyspozycji. Dlatego też Zamawiający nie ma obowiązku wzywać wykonawcy do zastosowania procedury self-cleaning.

 

Trzeba jednak dostrzec, iż Intencją wprowadzenia tej instytucji jest umożliwienie wzięcia udziału w postępowaniu wykonawcom, którzy podlegaliby wykluczeniu z powodu wypełnienia przesłanek fakultatywnych, a jednak podjęli odpowiednie i skuteczne działania aby być godnym zaufania do wykonania zamówienia. Czym zresztą powinien być zainteresowany zamawiający, gdyż z pewnością narzędzie to służy podniesieniu konkurencyjności w postępowaniu.

 

W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, iż zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 17 Pzp, wykluczenie wykonawcy z postępowania wymaga łącznego wystąpienia następujących przestanek:

1) przedstawienia przez wykonawcę informacji wprowadzających zamawiającego w błąd,

2) informacje te mogą mieć istotny wpływ na decyzje podejmowane przez zamawiającego w postępowaniu o udzielenie zamówienia;

3) przedstawienie tych informacji nastąpiło w wyniku lekkomyślności lub niedbalstwa wykonawcy”.

Z ugruntowanego orzecznictwa wynika także, że informacje które wprowadzają zamawiającego w błąd, należy zaliczyć takie informacje, które nie są zgodne z rzeczywistością, istniejącym stanem faktycznym. Są więc to informacje nieprawdziwe, oddające fałszywie stan faktyczny, który ma znaczenie dla danego postępowania. Na skutek podania takich informacji zamawiający pozostaje w błędzie, czyli ma mylne wyobrażenie o rzeczywistości lub też brak jakiegokolwiek wyobrażenia o niej. Jeśli na to nałożyły lekkomyślność bądź niedbalstwo wykonawcy, to mamy gotową receptę na konieczność wykluczenia takiego wykonawcy z postępowania.

 

Niemniej jednak jeśli lekkomyślności bądź niedbalstwa wykonawcy przypisać nie można, to można przyjąć iż w takiej sytuacji wykonawca sam pozostający przecież w błędzie, mógłby skorzystać z procedury self-cleaningu, po terminie składania wniosku lub oferty.