KZP w mediach

Koniec z bezpodstawnym utajnianiem ofert

Dziennik Gazeta Prawna 26.03.2019

27.03.2019

Zarówno kontrole UZP, jak i orzecznictwo KIO potwierdzają bardziej rygorystyczne podejście do tajemnicy przedsiębiorstwa. Cieszy to ekspertów.

– Mieliśmy do czynienia z patologią, bo jak inaczej nazwać utajnianie praktycznie całej oferty oraz nawet samego uzasadnienia objęcia tajemnicą przedsiębiorstwa oświadczeń i dokumentów. Dlatego cieszy obecne podejście traktujące tajemnicę przedsiębiorstwa jako ścisły wyjątek – ocenia Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński i Partnerzy.

– Cały problem z tajemnicą przedsiębiorstwa polega na tym, że zazwyczaj nie chodzi o zachowanie poufności informacji, które rzeczywiście powinny być chronione. Chodzi przede wszystkim o to, by utrudnić konkurencji skontrolowanie poprawności oferty. Nabiera to szczególnego znaczenia także w kontekście częstego podawania nieprawdziwych informacji – dodaje ekspert.

Przetargi regulowane na nowo. Sprawdź, co zmieni się w prawie zamówień publicznych

Dziennik Gazeta Prawna 07.01.2019

07.01.2019

MPiT zapowiada zwiększenie równowagi między wykonawcami.

– To jak najbardziej słuszny kierunek, gdyż od dawna jest ona mocno zachwiana. Przyjęło się, że to zamawiający jest dysponentem zamówienia i może narzucić dowolne warunki, a wykonawca, jeśli nie chce się na nie godzić, to nie musi startować w przetargu – ubolewa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

Większej równowadze ma służyć wprowadzenie klauzul abuzywnych, których nie będzie można wprowadzać do kontraktów. Jako przykład takiej klauzuli resort przedsiębiorczości wskazuje wygórowane kary umowne.

– To bez wątpienia krok w dobrym kierunku. Niestety obawiam się, że zamawiający będą chcieli obchodzić nowe przepisy. Przy karach umownych mogą zastosować prosty wybieg – z jednej strony obniżą ich wysokość, z drugiej jednak rozszerzą katalog sytuacji, w których kary te będą mogły być nakładane – przewiduje Dariusz Ziembiński.

Katalog niedozwolonych klauzul ma być jednak otwarty, co sprawi, że wykonawcy będą mogli kwestionować przed KIO także inne, niekorzystne dla siebie postanowienia.

Wykonawcy wciąż nie płacą kontrahentom. Automat może ich wykluczyć z przetargu

Dziennik Gazeta Prawna 10.10.2018

10.10.2018

– Uznałbym za nie również doświadczenia własne zamawiającego. Jeśli przy wcześniejszych inwestycjach wykonawca nie płacił, a tym bardziej, gdy zamawiający musiał sam rozliczać się z podwykonawcami, to ma prawo wykluczyć taką firmę z kolejnego przetargu – uważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

– Takie działanie leży w dobrze rozumianym interesie publicznym. Z firmą, która nie płaci, podwykonawcy nie chcą zazwyczaj pracować, i ta musi brać kontrahentów z łapanki. To zaś ma wpływ na jakość prac – podkreśla prawnik, zastrzegając, że wykluczanie wykonawców nie może odbywać się w sposób automatyczny i każdą ze spraw trzeba oceniać indywidualnie.

Interes wykonawcy rozumiany zbyt wąsko

Dziennik Gazeta Prawna 25.09.2018

25.09.2018

W swym orzecznictwie KIO podkreśla, że środki ochrony prawnej nie służą kontroli zamówień publicznych, tylko mają na celu ochronę konkretnego wykonawcy.

Czy firma, która nie ma szans na wygranie przetargu, może w odwołaniu podnosić, że został on ustawiony? Część prawników uważa, że tak. KIO odmawia rozpoznawania takich spraw.

KIO sprawuje kontrolę, czy postępowanie jest prowadzone zgodnie z przepisami oraz czy zamówienie jest udzielane wykonawcy wybranemu zgodnie z prawem. Dlatego też nie powinna zawężać sposobu rozumienia interesu do wniesienia odwołania, pomijając swoją rolę jako kluczowego strażnika legalności wydatkowania środków publicznych w systemie zamówień publicznych – zauważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

Rośnie szara strefa zamówień. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii proponuje zmiany

Dziennik Gazeta Prawna 05.09.2018

05.09.2018

– To bardzo niepokojąca tendencja, która powinna dać do myślenia rządzącym. Nie mam wątpliwości, że największą konkurencję i przejrzystość zapewniają procedury otwarte, realizowane zgodnie z ustawą – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1579 ze zm.). Te dane pokazują, że coraz większą liczbę zamawiających zwyczajnie tracimy z pola widzenia – uważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

Małe zamówienia nadal na papierze. Urzędnicy nie chcą korzystać z formy elektronicznej

Gazeta Prawna 28.06.2018

28.06.2018

Praktycy uważają jednak, że firmy startujące w przetargach i tak będą musiały go mieć. I to nie tylko te walczące o duże zamówienia, ale także te mniejsze. Zgodnie z nowymi przepisami zamawiający nie będą musieli, ale będą mogli organizować procedury w internecie.

– Taka dychotomia w zakresie stosowania środków komunikacji elektronicznej może prowadzić tylko do niepotrzebnych wątpliwości i niepewności. Wykonawca nigdy nie będzie wiedział, jaki tryb komunikacji zostanie wybrany przez zamawiającego w danym postępowaniu poniżej progów unijnych – uważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

– Obawiam się, że takie rozwiązanie wprowadzi tylko zbędny chaos. Wykonawca (w tym ten należący do sektora MSP) będzie bowiem musiał sprawdzać, z jakiego typu postępowaniem ma do czynienia – dodaje ekspert.

Jak ominąć prawo? Spytajcie policjanta

Gazeta Prawna 14.06.2018

14.06.2018

Eksperci ostro komentują ustalenia NIK: – Niektórzy zachowują się tak, jakby akt łaski prezydenta mieli już w kieszeni w kontekście swoich zachowań teraz i na przyszłość – komentuje Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Ziembiński i Partnerzy. Jego zdaniem skrajne przypadki nadużyć w związku z prawem zamówień publicznych powinny być z urzędu badane przez prokuraturę. – Powinna ona mieć wyodrębnioną jednostkę, która będzie na bieżąco reagować na doniesienia, także medialne, np. dotyczące sposobu, w jaki policja zamówiła helikoptery Black Hawk – dodaje.

Nasz rozmówca trzyma też kciuki za inicjatywę resortu sprawiedliwości, która ma na celu znowelizowanie art. 305 kodeksu karnego. – Dziś, aby pociągnąć do odpowiedzialności urzędnika, który ustawił przetarg, trzeba wykazać, że odniósł z tego tytułu korzyść majątkową. Szykowana nowelizacja usuwa tę drugą przesłankę. Ale to nie wystarczy, by walczyć z patologiami. Należałoby rozważyć pilną zmianę statusu osoby zawiadamiającej o możliwości popełnienia przestępstwa. Dziś ma zamkniętą drogę do sądu w sytuacji, gdy prokuratura odmówi wszczęcia działań – wskazuje Dariusz Ziembiński.

System zamówień publicznych przejdzie radykalne zmiany

Gazeta Prawna 07.06.2018

08.06.2018

Olbrzymią zmianą będzie wprowadzenie klauzul abuzywnych i ograniczenie możliwości wprowadzania do umów jednostronnych postanowień, także tych dotyczących kar umownych. To one prowadzą do nierówności stron i pozwalają na przerzucanie na wykonawców wszystkich możliwych ryzyk.– Środowisko wykonawców postuluje to od co najmniej 10 lat. To właśnie jednostronne umowy, w których wszystkie ryzyka są po stronie przedsiębiorcy, z jednej strony odstraszają od składania ofert, z drugiej powodują problemy na etapie realizacji inwestycji. Do tego dochodzą zawyżone kary finansowe, które zmuszają do korzystania z drogi sądowej, by bronić się przed plajtą – przyklaskuje pomysłowi MPiT Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Ziembiński i Partnerzy.
Co więcej, wyrównanie pozycji stron kontraktowych może paradoksalnie prowadzić do oszczędności. Każde ryzyko jest bowiem wkalkulowywane przez wykonawców do ich kosztów. Jeśli będzie go mniej, ceny mogą spaść.

Poszukiwane: policyjne śmigłowce

TVN24 Polska i Świat 11.05.2018

12.05.2018

Radca Prawny Dariusz Ziembiński, omówił możliwe do zastosowania przepisy przez Komendę Główną Policji w sprawie zakupu dwóch śmigłowców oraz wskazał jakie przesłanki wówczas zamawiający musi spełnić aby umowa w sprawie zamówienia publicznego była legalna.

Chcesz zdobyć zamówienie? Zapłać podatek

Gazeta Prawna 10.05.2018

10.05.2018

Izba słusznie zauważyła, że gdyby przyjąć stanowisko odwołującego, że podstawą do wykluczenia może być jedynie ostateczna decyzja czy wyrok sądowy, to fakultatywna przesłanka wykluczenia nigdy nie miałaby zastosowania. Zawsze należałoby bowiem stosować przesłankę obligatoryjną – zwraca uwagę Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński i Partnerzy.