KZP w mediach

Techniczny kłopot na drodze jawności

Dziennik Gazeta Prawna 18.11.2020

20.11.2020

– Zupełnie nie rozumiem, dlaczego z nowej ustawy usunięto przepis, który jednoznacznie przesądzał, że umowy o zamówienia publiczne są jawne, co gwarantowało rzeczywisty dostęp do pełnej treści umowy i aneksów. Teraz zamawiający będą mieli pretekst, aby nie udostępniać treści umowy w trybie dostępu do informacji publicznej, co będzie wymuszać zbędne zaangażowanie sądów. Owszem, jeśli ktoś pójdzie do sądu, to prawdopodobnie wygra sprawę, ale to dodatkowe utrudnienie i koszty dla obywatela, co kłóci się z deklarowanym zwiększaniem transparentności działania państwa i z chęcią budowania nowoczesnego, świadomego i obywatelskiego społeczeństwa – ubolewa Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński & Partnerzy.

Zamawiający nie są skorzy do zmian nierealnych warunków

Dziennik Gazeta Prawna 01.07.2020

04.07.2020

Epidemia spowodowała olbrzymie komplikacje w realizacji umów o zamówienia publiczne. Przerwane łańcuchy dostaw, absencja pracowników, nagłe skoki kursów walut – to tylko niektóre z czynników, które sprawiły, że wykonanie kontraktów na dotychczasowych warunkach stało się zwyczajnie niemożliwe.

Ministerstwo Rozwoju szybko to dostrzegło i zaproponowało regulacje, które miały temu przeciwdziałać. Zawarto je w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.). Jej art. 15r wprost dopuszczał zmiany w umowach spowodowane okolicznościami wywołanymi przez COVID-19. Obowiązująca od tygodnia tarcza 4.0 mówi już wprost, że zmiany te są obligatoryjne. Tyle że regulacje te dotyczą już zawartych i realizowanych umów.

– Nie wspominają natomiast o umowach, które dopiero teraz mają być zawarte, ale na warunkach proponowanych w ofertach składanych przed wybuchem pandemii. Warunkach, które dzisiaj często są po prostu niewykonalne, a zamawiający mimo to nie są skorzy do ich zmiany. Takich sytuacji jest mnóstwo, zwłaszcza przy zamówieniach na dostawy – ocenia Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński & Partnerzy.

 

Przetargi nawet dla nieuczciwych

Dziennik Gazeta Prawna 27.08.2019

27.08.2019

Podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji pracującej nad projektem największe zastrzeżenia wzbudziła możliwość kłamania w przetargu i naruszania praw pracowniczych.

– Dla mnie ta zmiana jest szokująca. Zarzut składania nieprawdziwych informacji jest jednym z najczęściej podawanych przed Krajową Izbą Odwoławczą. Wciąż nie możemy sobie poradzić z tą patologią, a rezygnacja z obligatoryjnego wykluczenia spowoduje jeszcze większe nasilenie się tego zjawiska – argumentował Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński i Partnerzy, ekspert Związku Pracodawców „Partnerstwo dla Innowacji”.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych tłumaczą zmiany chęcią uproszczenia procedur.

Radca prawny Dariusz Ziembiński: nowe Prawo zamówień publicznych to sukces, choć nie jest bez wad

Inżynieria 25.06.2019

27.06.2019

19 czerwca 2019 roku Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt nowej ustawy – Prawo zamówień publicznych (Pzp), przygotowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych. Projekt ten był poprzedzony szerokimi, otwartymi i wielokrotnymi konsultacjami, zarówno z wykonawcami i zamawiającymi. To właśnie rozmach i ranga tego projektu oraz ambicja osób zaangażowanych spowodowały, że ustawa ta wreszcie znacząco wyrwała się ze skostniałego gorsetu sformalizowanej procedury. Teraz liczyć się będzie osiągnięcie ambitnego celu, a nie szybkie lub mechaniczne przejście procedury przetargowej.

Koniec z bezpodstawnym utajnianiem ofert

Dziennik Gazeta Prawna 26.03.2019

27.03.2019

Zarówno kontrole UZP, jak i orzecznictwo KIO potwierdzają bardziej rygorystyczne podejście do tajemnicy przedsiębiorstwa. Cieszy to ekspertów.

– Mieliśmy do czynienia z patologią, bo jak inaczej nazwać utajnianie praktycznie całej oferty oraz nawet samego uzasadnienia objęcia tajemnicą przedsiębiorstwa oświadczeń i dokumentów. Dlatego cieszy obecne podejście traktujące tajemnicę przedsiębiorstwa jako ścisły wyjątek – ocenia Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński i Partnerzy.

– Cały problem z tajemnicą przedsiębiorstwa polega na tym, że zazwyczaj nie chodzi o zachowanie poufności informacji, które rzeczywiście powinny być chronione. Chodzi przede wszystkim o to, by utrudnić konkurencji skontrolowanie poprawności oferty. Nabiera to szczególnego znaczenia także w kontekście częstego podawania nieprawdziwych informacji – dodaje ekspert.

Przetargi regulowane na nowo. Sprawdź, co zmieni się w prawie zamówień publicznych

Dziennik Gazeta Prawna 07.01.2019

07.01.2019

MPiT zapowiada zwiększenie równowagi między wykonawcami.

– To jak najbardziej słuszny kierunek, gdyż od dawna jest ona mocno zachwiana. Przyjęło się, że to zamawiający jest dysponentem zamówienia i może narzucić dowolne warunki, a wykonawca, jeśli nie chce się na nie godzić, to nie musi startować w przetargu – ubolewa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

Większej równowadze ma służyć wprowadzenie klauzul abuzywnych, których nie będzie można wprowadzać do kontraktów. Jako przykład takiej klauzuli resort przedsiębiorczości wskazuje wygórowane kary umowne.

– To bez wątpienia krok w dobrym kierunku. Niestety obawiam się, że zamawiający będą chcieli obchodzić nowe przepisy. Przy karach umownych mogą zastosować prosty wybieg – z jednej strony obniżą ich wysokość, z drugiej jednak rozszerzą katalog sytuacji, w których kary te będą mogły być nakładane – przewiduje Dariusz Ziembiński.

Katalog niedozwolonych klauzul ma być jednak otwarty, co sprawi, że wykonawcy będą mogli kwestionować przed KIO także inne, niekorzystne dla siebie postanowienia.

Wykonawcy wciąż nie płacą kontrahentom. Automat może ich wykluczyć z przetargu

Dziennik Gazeta Prawna 10.10.2018

10.10.2018

– Uznałbym za nie również doświadczenia własne zamawiającego. Jeśli przy wcześniejszych inwestycjach wykonawca nie płacił, a tym bardziej, gdy zamawiający musiał sam rozliczać się z podwykonawcami, to ma prawo wykluczyć taką firmę z kolejnego przetargu – uważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

– Takie działanie leży w dobrze rozumianym interesie publicznym. Z firmą, która nie płaci, podwykonawcy nie chcą zazwyczaj pracować, i ta musi brać kontrahentów z łapanki. To zaś ma wpływ na jakość prac – podkreśla prawnik, zastrzegając, że wykluczanie wykonawców nie może odbywać się w sposób automatyczny i każdą ze spraw trzeba oceniać indywidualnie.

Interes wykonawcy rozumiany zbyt wąsko

Dziennik Gazeta Prawna 25.09.2018

25.09.2018

W swym orzecznictwie KIO podkreśla, że środki ochrony prawnej nie służą kontroli zamówień publicznych, tylko mają na celu ochronę konkretnego wykonawcy.

Czy firma, która nie ma szans na wygranie przetargu, może w odwołaniu podnosić, że został on ustawiony? Część prawników uważa, że tak. KIO odmawia rozpoznawania takich spraw.

KIO sprawuje kontrolę, czy postępowanie jest prowadzone zgodnie z przepisami oraz czy zamówienie jest udzielane wykonawcy wybranemu zgodnie z prawem. Dlatego też nie powinna zawężać sposobu rozumienia interesu do wniesienia odwołania, pomijając swoją rolę jako kluczowego strażnika legalności wydatkowania środków publicznych w systemie zamówień publicznych – zauważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

Rośnie szara strefa zamówień. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii proponuje zmiany

Dziennik Gazeta Prawna 05.09.2018

05.09.2018

– To bardzo niepokojąca tendencja, która powinna dać do myślenia rządzącym. Nie mam wątpliwości, że największą konkurencję i przejrzystość zapewniają procedury otwarte, realizowane zgodnie z ustawą – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1579 ze zm.). Te dane pokazują, że coraz większą liczbę zamawiających zwyczajnie tracimy z pola widzenia – uważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

Małe zamówienia nadal na papierze. Urzędnicy nie chcą korzystać z formy elektronicznej

Gazeta Prawna 28.06.2018

28.06.2018

Praktycy uważają jednak, że firmy startujące w przetargach i tak będą musiały go mieć. I to nie tylko te walczące o duże zamówienia, ale także te mniejsze. Zgodnie z nowymi przepisami zamawiający nie będą musieli, ale będą mogli organizować procedury w internecie.

– Taka dychotomia w zakresie stosowania środków komunikacji elektronicznej może prowadzić tylko do niepotrzebnych wątpliwości i niepewności. Wykonawca nigdy nie będzie wiedział, jaki tryb komunikacji zostanie wybrany przez zamawiającego w danym postępowaniu poniżej progów unijnych – uważa Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Dariusz Ziembiński & Partnerzy.

– Obawiam się, że takie rozwiązanie wprowadzi tylko zbędny chaos. Wykonawca (w tym ten należący do sektora MSP) będzie bowiem musiał sprawdzać, z jakiego typu postępowaniem ma do czynienia – dodaje ekspert.